Wodorosty na plażach w Albanii: czy turkusowa woda to mit?
Zdjęcia z Ksamilu czy Dhermi obiegły internet: biały piasek, woda w kolorze turkusu, jak na Karaibach. Wielu turystów jedzie do Albanii właśnie po to zdjęcie. A potem stoją na plaży i widzą zupełnie coś innego – brunatne pasma na wodzie, kłębki traw morskich przy brzegu, a czasem nawet mętną, szarawą wodę zamiast lazuru z Instagrama. Rozczarowanie jest naturalne, ale zanim spiszesz Albanię na straty, warto wiedzieć, co się tu właściwie dzieje. Bo w grę wchodzą dwie zupełnie różne sprawy, które turyści zwykle wrzucają do jednego worka. Pierwsza to naturalna trawa morska, która wcale nie oznacza brudnej wody – wręcz przeciwnie. Druga to realny problem z infrastrukturą w niektórych kurortach, który faktycznie wpływa na jakość wody. W tym artykule rozdzielamy jedno od drugiego, pokazujemy, gdzie i kiedy najlepiej jechać, żeby zobaczyć tę turkusową wodę z folderów, oraz jakich miejsc lepiej unikać w szczycie sezonu.
