Porto Palermo w Albanii – twierdza, baza okrętów podwodnych i piękna zatoka

Agawy jako zapora przeciwdesantowa — rzecz, której nie spodziewałem się zobaczyć

Jadąc drogą SH8 wzdłuż Riwiery Albańskiej, gdzieś między Himarą a Sarandą, nagle wyłania się coś, czego się nie spodziewa. Po lewej stronie – turkusowa, spokojna zatoka otoczona klifami i górami. Na małym półwyspie, jakby przyklejonym do wejścia do zatoki – trójkątna kamienna twierdza z basztami. Po prawej – odcinająca się od niebieskiego nieba ściana skały, pokryta agawami. I gdzieś w tej skale – ukryty tunel, do którego Sowieci chowali okręty podwodne.

Zatrzymałem się tu „na chwilę”. Zostałem na trzy godziny. Tak to bywa z Porto Palermo.

Twierdza Ali Paszy – co to za budowla i dlaczego warto wejść na górę

Twierdza w Porto Palermo, zwana też Twierdzą Panormos, to jeden z lepiej zachowanych fortów na całym albańskim wybrzeżu. Zbudował ją na początku XIX wieku Ali Pasza z Tepeleny – osmański władca, który przez kilka dekad rządził dużą częścią dzisiejszej Albanii i Grecji. Potężna postać i barwna biografia: dowódca, dyplomata, mecenas sztuki, a zarazem człowiek znany z bezwzględności wobec wrogów.  Twierdza ma charakterystyczny, trójkątny kształt – z basztą w każdym narożniku. Od zewnątrz robi wrażenie solidne i stonowane, ale kiedy wchodzisz do środka i wspinasz się na górny taras, nagle rozumiesz, dlaczego to miejsce jest takie wyjątkowe. Widok stamtąd na całą zatokę, morze i okoliczne góry jest po prostu fenomenalny. To jeden z tych punktów widokowych, przy których mimowolnie stoisz dłużej niż planowałeś i obracasz głowę na wszystkie strony, żeby złapać każdy kąt.
Wstęp do twierdzy kosztuje 300 leków (mniej więcej 13 złotych). Parking jest bezpłatny. Strażnik siedzi przy wejściu i sprzedaje bilety – warto mieć gotówkę w lekach, choć zdarzało mi się, że przyjmowano też euro.

Legenda o Ali Paszy i jego ukochanej

Z twierdzą w Porto Palermo związana jest romantyczna — a może raczej voyeurystyczna — legenda. Ali Pasza miał z murów fortu przez lunetę obserwować swoją ukochaną, Kyrę Vassiliki, gdy kąpała się w zatoce. Mówi się, że robiła to nago. Niezależnie od tego, ile w tej historii prawdy, a ile fantazji, klimat miejsca sprawia, że wcale ci się nie dziwisz.

Twierdza w Porto Palermo, zwana też Twierdzą Panormos, to jeden z lepiej zachowanych fortów na całym albańskim wybrzeżu

Baza okrętów podwodnych — tajemnica po drugiej stronie zatoki

Kiedy stoisz na tarasie twierdzy i patrzysz na zatokę, po jej północnej stronie widzisz inne oblicze Porto Palermo. Skalne klify, agawy… i wejście do tunelu. To poradziecka baza okrętów podwodnych z czasów zimnej wojny — jeden z najbardziej tajemniczych obiektów militarnych w Albanii.

Historia jest tak absurdalna, że aż ciekawa. W czasie zimnej wojny Albania zawarła sojusz z ZSRR. Sowieci zbudowali tu bazę morską, wydrążyli w skale tunel o długości ok. 650 metrów i wysokości ok. 12 metrów, wystarczający, by ukryć okręty podwodne. Zatoka Porto Palermo była strategicznie idealna: zamknięta, osłonięta, z wąskim wejściem od morza.

Baza okrętów podwodnych — tajemnica po drugiej stronie zatoki

W latach 60. Enver Hodża pokłócił się z Chruszczowem, zerwał sojusz z ZSRR… i przy okazji zarekwirował radzieckie okręty, które stacjonowały w Albanii. Sowieci, zajęci innymi sprawami, nie upomnieli się o nie zbyt energicznie. Okręty przez lata stały w porcie — rdzewiejąc i zamieniając się w muzeum zimnej wojny pod chmurką. Przed kilkoma laty zostały usunięte. Dzisiaj teren bazy jest zamknięty dla turystów — wisi tablica z zakazem wstępu. Można ją oglądać z drogi lub z tarasu twierdzy. Nie jest dostępna, ale sama świadomość, co kryje się w tej skale, robi wrażenie.

Agawy jako zapora przeciwdesantowa — rzecz, której nie spodziewałem się zobaczyć

Kiedy jedziesz do Porto Palermo i patrzysz na zbocza otaczające zatokę, widzisz wszędzie agawy — te wielkie, mięsiste rośliny z długimi, kolczastymi liśćmi. Wyglądają jak element naturalny. Ale nie są.

Agawy zostały celowo posadzone na zboczach wokół zatoki przez komunistyczne władze Albanii w czasie zimnej wojny. Hodża obawiał się desantu z powietrza — lądowania wroich spadochroniarzy na klifach przy bazie. Kłujące, trudne do przebycia agawy miały stanowić naturalną barierę. Trudno powiedzieć, czy faktycznie byłyby skuteczne w walce, ale historia ich powstania jest jednym z tych drobnych szczegółów, które sprawiają, że Albania jest tak fascynującym krajem do zwiedzania.

Agawy jako zapora przeciwdesantowa — rzecz, której nie spodziewałem się zobaczyć

Plaża w zatoce Porto Palermo — czy warto się tu kąpać?

Tak. Plaża w zatoce Porto Palermo to jedno z spokojniejszych miejsc do kąpieli na całej Riwierze Albańskiej. Woda jest wyjątkowo czysta — tak czysta, że z powierzchni widać jeżowce siedzące na kamieniach na dnie. To dobry znak dla tych, którzy lubią kąpać się w czystym morzu.

Plaża jest piaszczysto-kamienista, niezbyt długa, ale w sezonie działają sezonowe bary i wypożyczalnie leżaków. Woda jest spokojna, bo zatoka jest naturalne osłonięta od otwartego morza.

Jeśli masz ze sobą maskę do snorkelingu — koniecznie skorzystaj. Widoczność pod wodą jest tu naprawdę dobra.

Plaża w zatoce Porto Palermo to jedno z spokojniejszych miejsc do kąpieli na całej Riwierze Albańskiej

Jak dojechać do Porto Palermo

Porto Palermo leży przy głównej drodze SH8 wzdłuż Riwiery Albańskiej, ok. 8 kilometrów na południe od Himary. Nie możesz go przegapić — twierdza jest widoczna z drogi.

  • Z Himary: ok. 10-15 minut jazdy samochodem na południe.
  • Z Sarandy: ok. 1,5 do 2 godzin jazdy na północ drogą SH8. Trasa jest malownicza — serpentyny, widoki na morze, przełęcze. Warto liczyć się z tym, że droga jest wąska i kręta.
  • Bez samochodu: Autobusy jadące między Sarandą a Wlorą przejeżdżają tą trasą. Można wysiadać na żądanie przy drodze — warto zapytać kierowcę lub skomunikować się z kimś, kto zna rozkład. To opcja możliwa, ale mniej wygodna, bo powrót może wymagać zatrzymania kolejnego autobusu.
  • Najwygodniej: wynajętym samochodem, z Himary lub Sarandy. Porto Palermo to przystanek, nie cel na całe wakacje — wystarczą 2-3 godziny, by spokojnie obejrzeć twierdzę, posiedzieć na plaży i poczuć atmosferę tego miejsca.

Co warto zobaczyć w okolicy Porto Palermo

Porto Palermo zwykle wpisuje się w szerszą trasę wzdłuż Riwiery Albańskiej. W pobliżu są miejsca, które razem z nim tworzą doskonały plan na pełny dzień.

  • Himara – miasteczko ok. 8 km na północ, z własnym zamkiem, deptatem nad morzem i dobrymi restauracjami z owocami morza.
  • Borsh – jedna z najdłuższych plaż w Albanii, kilka kilometrów na południe od Porto Palermo. Zielone wzgórza, gaje oliwne, spokojna atmosfera.
  • Przełęcz Llogara – ok. 40 km na północ, jeden z najbardziej widowiskowych odcinków drogi w Albanii. Górskie lasy i widoki na całe wybrzeże Jońskie z góry.
  • Plaża Gjipe i Kanion Gjipe – nieco bardziej na północ, dzikie i trudno dostępne miejsce na plażowanie z klimatem eksploracji.
Himara jest podzielona na dwie bardzo różne części. Nowa część miasta leży przy plaży – tu są hotele, restauracje, promenada i sklepy. Gwar, parasole plażowe, zapachy grilla i morza.

Kiedy jechać do Porto Palermo

Sezon turystyczny trwa tu od maja do września. Najlepszy czas to maj, czerwiec i wrzesień — mniej tłumów, przyjemna temperatura, łatwiej zaparkować i spokojnie obejść twierdzę bez kolejki. Lipiec i sierpień to szczyt sezonu — dużo turystów, szczególnie w weekendy. Plaża jest wtedy bardziej zatłoczona, choć twierdza na ogół jest spokojniejsza niż plaże. Zimą twierdza może być zamknięta lub czynna w ograniczonych godzinach. Warto sprawdzić przed wyjazdem, szczególnie poza sezonem.

Czy warto jechać do Porto Palermo?

Zdecydowanie tak — i to z kilku powodów jednocześnie. Masz tu w jednym miejscu trzy zupełnie różne rzeczy: historię osmańską w postaci twierdzy z fantastycznym widokiem, historię zimnej wojny w postaci radzieckiej bazy okrętów podwodnych w skale oraz czystą, spokojną zatokę z dobrą plażą. Porto Palermo nie jest przereklamowanym kurortem. Nie ma tu wielkich hoteli ani centrum rozrywki. To przystanek przy drodze, który przy bliższym spojrzeniu okazuje się mieć jedną z najciekawszych historii na całym albańskim wybrzeżu. Zatrzymaj się tu na kilka godzin. Wejdź na twierdzę. Postój przy bunkrze i pomyśl, co się tam kryje. Wskocz do wody. Albania jest pełna takich miejsc, które wyglądają niepozornie z drogi, a kiedy się zatrzymasz — trzymają cię dłużej, niż planowałeś.