Himara w Albanii – co zobaczyć, gdzie pływać i dlaczego warto tu przyjechać

Himara w Albanii – co zobaczyć, gdzie pływać i dlaczego warto tu przyjechać

Kiedy pierwszy raz usłyszałem o Himarze, ktoś powiedział mi, że to „taki spokojniejszy Ksamil„. Muszę powiedzieć wprost – to duże niedopowiedzenie. Himara ma coś, czego Ksamil nie ma i chyba nigdy nie będzie miał: charakter. Kiedy stoisz na wzgórzu Starego Miasta i patrzysz na Morze Jońskie, czujesz, że to miejsce ma za sobą grubo ponad trzy tysiące lat historii i wcale się tym nie przejmuje. Po prostu trwa. I właśnie za to je lubię.

Himara leży na Riwierze Albańskiej, w południowej Albanii, między górami Cerauńskimi a Morzem Jońskim. To miasteczko, które z jednej strony wygląda jak zwykły nadmorski kurort, a z drugiej – wchodzi się tu w uliczkę, zakręca za kamienną ścianą i nagle można poczuć się jak w innym wieku.

Dwie twarze Himary – nowa i stara

Himara jest podzielona na dwie bardzo różne części. Nowa część miasta leży przy plaży – tu są hotele, restauracje, promenada i sklepy. Gwar, parasole plażowe, zapachy grilla i morza.

Ale prawdziwa dusza Himary siedzi wyżej. Stare Miasto (po albańsku Himarë Fshat, po polsku często mówi się Old Himara) wspina się na wzgórze ponad miastem i patrzy na morze od tysiącleci. Historyczne źródła mówią, że pierwotna osada powstała tu ponad 3500 lat temu. Zamieszkiwali te ziemie starożytni Chaonowie – greckie plemię, które budowało pierwsze fortyfikacje. Przez wieki Himara była pod wpływami greckimi, ottomańskimi i albańskimi, co dziś widać w architekturze, religii i lokalnej tożsamości mieszkańców.

Himara jest podzielona na dwie bardzo różne części. Nowa część miasta leży przy plaży – tu są hotele, restauracje, promenada i sklepy. Gwar, parasole plażowe, zapachy grilla i morza.

Zamek i kościoły – Stare Miasto od środka

Główną atrakcją Starego Miasta jest Zamek Himara.

Główną atrakcją Starego Miasta jest Zamek Himara. To ruiny twierdzy na szczycie wzgórza, do których wchodzi się przez wąskie, kamienne uliczki między domami. Część z nich wciąż jest zamieszkana – to niezwykłe uczucie, gdy mija się pranie na sznurku i starszego pana siedzącego przed domem, a zaraz potem wchodzi się w ruiny murów pamiętające starożytność.

Z góry rozciąga się widok, który robi naprawdę duże wrażenie. Morze Jońskie, plaże rozciągające się w dół wybrzeża, zielone zbocza gór w tle – to jest to, co zostaje w głowie po powrocie.

Na terenie zamku i w jego bezpośrednim sąsiedztwie stoją prawosławne kościoły. Kościół Panagii Kassopitry zbudowano w miejscu starożytnej świątyni poświęconej Apollinowi. Kościół świętego Michała pochodzi z XIII wieku i ma w środku freski, które mimo upływu czasu wciąż zachowały kolory. Trzeba je zobaczyć. Naprawdę.

Spacer do Starego Miasta i z powrotem zajmuje dobre dwie godziny, jeśli chce się wszystko obejrzeć spokojnie. Najlepiej wyjść rano albo późnym popołudniem – w upale podejście pod górę jest męczące.

Plaże Himary – dla każdego coś innego

  • To, co w Himarze zaskakuje, to różnorodność plaż. Jest ich tu sporo i każda jest inna.
  • Spile to centralna plaża miasta, leżąca przy promenadzie. Żwirowo-kamienista, otoczona restauracjami i kawiarniami, tętni życiem przez całe lato. Dobra na poranną kąpiel i wieczorne spacery. Woda jest przejrzysta i świetna do snorkelingu.
  • Livadhi leży kilka kilometrów na północ od centrum, pod wzgórzem, na którym stoi zamek. To dłuższa plaża, bardziej rozległa i spokojniejsza niż Spile. Jest tu mniejszy tłok nawet w szczycie sezonu, a do tego dobre restauracje i kemping. Z centrum można dojść pieszo przez las – ok. 20 minut przyjemnego spaceru.
  • Potami to kolejna, spokojniejsza opcja z płytką wodą, dobra dla rodzin z dziećmi.
  • Filikuri to zupełnie inna historia. Leży ok. 3 km od centrum, otoczona ze wszystkich stron wysokimi klifami. Dostać się tu można łódką albo bardzo stromym i ślizgawym szlakiem, przy którym w połowie drogi zawieszono linę do podciągania. Nie jest to wyprawa dla każdego, ale kto dotrze – jest nagradzany widokiem odizolowanej zatoczki z krystalicznie czystą wodą i absolutną ciszą.
  • Gjipe leży ok. 15 km na północ od Himary, między Himarą a Dhërmi. Do tej dzikiej plaży wchodzi się przez wąwóz – stromą ścieżką ze wspólnego parkingu, ok. 30 minut marszu. Można też dopłynąć łódką. Widok, który czeka na końcu szlaku, jest naprawdę wart wysiłku – kryształowa woda, klify dokoła i prawie brak infrastruktury. Trzeba zabrać własne jedzenie i wodę.
  • Jale leży między Himarą a Dhërmi i ma zupełnie inny klimat – znana jest z kempingów tuż przy morzu, młodego towarzystwa i wieczornych spotkań przy muzyce.

Porto Palermo – twierdza z historią i zimnowojenną tajemnicą

Około 8–10 kilometrów na południe od Himary, w malowniczej zatoce, leży twierdza Porto Palermo. To jeden z tych obiektów, który wygląda trochę jak z bajki – trójkątna forteca na małym półwyspie, otoczona morzem niemal ze wszystkich stron. Twierdza powstała w XVIII wieku z inicjatywy Alego Paszy z Tepeleny. Projekt budowlany przypisuje się francuskim inżynierom. W środku jest obszerny dziedziniec, narożne wieże i wieżyczki obserwacyjne. Widok z góry na zatokę i klify po obu stronach jest niesamowity. Ale Porto Palermo ma też nowszą historię. W epoce komunistycznej Albania wydrążyła w tutejszej skale podziemny schron dla okrętów podwodnych, zbudowany z myślą o zimnowojennej konfrontacji zbrojnej. Tunele wchodzą bezpośrednio do morza – to jeden z tych obiektów, który robi wrażenie nawet na osobie, która na co dzień nie interesuje się historią wojskowości. Warto przyjechać tu choćby po to, żeby stanąć przy wejściu do tuneli i trochę poczuć tamtą epokę.

Porto Palermo – twierdza z historią i zimnowojenną tajemnicą

Rejsy łódką – dzikie plaże i jaskinie

Jedną z lepszych rzeczy, jakie można zrobić z Himary, jest rejs łódką wzdłuż wybrzeża. Z małej mariny w centrum wyruszają łodzie do niedostępnych plaż i jaskiń, które inaczej są zupełnie niewidoczne z lądu.

Trasy obejmują zazwyczaj kilka przystanków z kąpielą – m.in. Crystal Beach, Pigeons Cave (Jaskinię Gołębi), gdzie pływa się przez wąskie naturalne przejście w skale, i Pirates Cave (Jaskinię Piratów), do której łódź wpływa wprost do środka. To naprawdę robi wrażenie i polecam to szczególnie osobom, które lubią aktywną turystykę i trochę przygody.

Himare - Rejsy łódką – dzikie plaże i jaskinie

Jedzenie i restauracje w Himarze

Himara nie zawiedzie nikogo, kto lubi ryby i owoce morza. Restauracje przy promenadzie i przy plaży Spile podają świeże ryby, ośmiornicę, krewetki i różne warianty lokalnych dań grillowanych. Ceny są przystępne, szczególnie w miejscach z dala od samego centrum.

Jeśli szukasz czegoś mniej turystycznego, warto wyjechać samochodem do małej górskiej wioski Pilur nad Himarą, gdzie rodzinne gospody serwują tradycyjne albańskie jedzenie w klimacie, jakiego na plaży po prostu nie ma.

Himara nie zawiedzie nikogo, kto lubi ryby i owoce morza. Restauracje przy promenadzie i przy plaży Spile podają świeże ryby, ośmiornicę, krewetki i różne warianty lokalnych dań grillowanych

Dojazd do Himary

Dojazd samochodem to najwygodniejsza opcja. Droga SH8 biegnąca wzdłuż wybrzeża Riwiery Albańskiej to jedna z najpiękniejszych tras w całej Albanii – serpentyny, klify, morze po lewej i góry po prawej. Już sama jazda tą drogą jest atrakcją turystyczną. Nie bez powodu jeździli nią prezenterzy programu Top Gear.

Z Tirany do Himary jest ok. 5–6 godzin jazdy. Z Sarandy to ok. 1,5 godziny. Z Vlory ok. 2–2,5 godziny, przez przełęcz Llogara.

Dla osób bez samochodu dostępne są autobusy i busy z Tirany – odjazdy z dworca przy ulicy Rruga Dritan Hoxha. Podróż trwa ok. 5–6 godzin. Z Sarandy można dojechać lokalnym autobusem lub taksówką.

Ciekawą alternatywą jest dotarcie przez Korfu – lot do Korfu, prom do Sarandy, a potem przejazd do Himary.

Kiedy najlepiej jechać do Himary

Moim zdaniem najlepszy czas to maj, czerwiec i wrzesień. Morze jest już ciepłe (szczególnie od połowy maja), plaże spokojniejsze, a ceny noclegów wyraźnie niższe niż w sierpniu. Lipiec i sierpień to szczyt sezonu – więcej turystów i gorącej, choć Himara i tak zachowuje spokojniejszy charakter niż Ksamil.

Czy Himara nadaje się na rodzinne wakacje

Tak. Plaża Potami i plaża Livadhi mają płytką wodę i nadają się dla dzieci. Infrastruktura hotelowa wokół miasta jest dobrze rozwinięta, a w centrum nie ma nadmiernego hałasu nocnego, który dokuczałby rodzinom z małymi dziećmi.

Himara jako baza wypadowa

Jeśli planujesz zobaczyć więcej niż tylko jedno miejsce na Riwierze Albańskiej, Himara jest świetnym punktem startowym. W dzień można zaplanować: Porto Palermo i Borsh na południu, Dhërmi, Gjipe i Llogara na północy. Z Himary to wszystko dosłownie rzut beretem – pod warunkiem, że masz samochód.

Himara to dla mnie jedno z tych miejsc, do których wraca się chętnie. Nie jest idealna – infrastruktura bywa nierówna, oznakowanie turystyczne miejscami kuleje, a część dróg bocznych bardziej nadaje się dla kóz niż samochodów. Ale ma w sobie coś autentycznego, co w turystycznych kurortach jest dziś towarem deficytowym. I to właśnie jest jej największa zaleta.