Autor: R P

  • ||

    Gorące Źródła Benja i Kanion Langarica – naturalny basen w sercu Albanii

    Gdzieś w południowej Albanii, tam gdzie rzeka Vjosa wcina się w skały tworząc dziki kanion, ukryte są jedne z najbardziej niezwykłych miejsc, jakie widziałem podczas podróży po Bałkanach. Gorące Źródła Benja (po albańsku Bënja) to naturalne baseny z ciepłą, mineralną wodą, które płyną prosto do lodowato zimnej rzeki wypływającej z Kanionu Langarica. Efekt? Możesz siedzieć w ciepłej wodzie i patrzeć na strumień lodowatej, górskiej wody płynącej tuż obok. To miejsce, które turyści odkrywają dopiero od kilku lat, więc wciąż można poczuć tam prawdziwy klimat dzikiej Albanii, bez tłumów i bileterek. W tym artykule opowiem Ci, jak wygląda to miejsce w praktyce, jak tam dojechać, kiedy najlepiej jechać, ile to kosztuje i na co uważać, żeby wyjazd był udany.

  • |

    Pantokrator – najwyższy szczyt Korfu, na który wjedziesz samochodem

    Pantokrator to najwyższy punkt Korfu, na który – w przeciwieństwie do wielu innych greckich szczytów – można po prostu wjechać samochodem. Droga na górę jest kręta, momentami wąska, ale za to widoki, które odsłaniają się z każdym kolejnym zakrętem, robią wrażenie. Ze szczytu, przy dobrej pogodzie, widać nie tylko całą wyspę, ale też wybrzeże Albanii z Sarandą, Ksamilem i starożytnym Butrintem. Byłam tam w sierpniu, w pełnym słońcu i upale, więc widoczność nie była idealna, ale i tak warto było wjechać na samą górę. Na szczycie czeka klasztor Pantokratora, mała kawiarnia i… kilka masztów telekomunikacyjnych, które trochę psują klimat, ale za to zapewniają świetny zasięg telefonii komórkowej. W tym artykule opowiadam, jak wygląda wjazd na Pantokrator, co warto wiedzieć przed wyprawą i czy to miejsce faktycznie warto odwiedzić podczas wakacji na Korfu.

  • |

    Saranda w Albanii – co warto zobaczyć, najlepsze plaże i praktyczne porady

    Saranda to jedno z tych miejsc, do których wracasz myślami jeszcze długo po powrocie. To największy kurort na południu Albanii, leżący nad Morzem Jońskim, z widokiem na greckie Korfu – które w pogodny dzień widać gołym okiem z promenady. Miasto ma w sobie coś, co trudno opisać słowami: mieszaninę bałkańskiego luzu, turkusowej wody, taniego i smacznego jedzenia oraz atrakcji, przy których można spędzić spokojnie tydzień i wciąż mieć poczucie, że nie zdążyło się zobaczyć wszystkiego. Kilkanaście minut od centrum jest Ksamil, zwany Albańskimi Karaibami. Niespełna godzina jazdy wystarczy, żeby dotrzeć do Butrintu – starożytnego miasta wpisanego na listę UNESCO – albo do Blue Eye, jednego z najpiękniejszych źródeł krasowych w Europie. W tym przewodniku zebrałem wszystko, co przyda Ci się przy planowaniu wyjazdu do Sarandy – zarówno jeśli jedziesz na własną rękę, jak i z biurem podróży.

  • ||

    Riwiera Albańska – co zobaczyć, gdzie spać i jak zaplanować wakacje nad Morzem Jońskim

    Riwiera Albańska to jeden z tych zakątków Europy, o których turyści mówią szeptem między sobą – żeby nie zniszczyć magii, zanim sami tam dotrą. Kilkaset kilometrów wybrzeża Morza Jońskiego, turkusowa woda o widoczności sięgającej kilkunastu metrów, dzikie zatoczki dostępne tylko pieszo lub łodzią, wioski białych domów wtulone w górskie zbocza i ceny, przy których kurort grecki czy chorwacki wydaje się luksusem nie do osiągnięcia. Byłem tu kilka razy i za każdym razem Albania mnie zaskoczyła – czymś nowym, czymś niespodziewanym, czymś, czego po prostu nie widać na zdjęciach w mediach społecznościowych. W tym artykule zebrałem wszystko, co wiem o Riwierze Albańskiej – od najpiękniejszych plaż, przez atrakcje historyczne jak Butrint wpisany na listę UNESCO, po praktyczne porady dotyczące dojazdu, noclegów i pieniędzy. Nieważne, czy planujesz wyjazd na własną rękę, czy z biurem podróży – ten przewodnik jest dla Ciebie.

  • ||

    Wycieczki offroad w Albanii – co warto wiedzieć, zanim ruszysz w teren

    Albania to jeden z ostatnich krajów w Europie, gdzie można jeszcze naprawdę poczuć klimat dzikiej terenowej przygody. Szutrowe drogi, górskie serpentyny bez barierek, rzeki do przekraczania brodem, zapierające dech widoki i zupełna wolność biwakowania – to wszystko brzmi jak marzenie każdego fana jazdy 4×4. I w dużej mierze tak właśnie jest. Jednak Albania offroad to nie tylko adrenalina i piękne zdjęcia. To też kraj, w którym łatwo dać się zaskoczyć – złym stanem nawierzchni, brakiem zasięgu, ograniczoną pomocą drogową i pogodą, która w górach potrafi zmienić się w ciągu godziny. W tym artykule zebrałem wszystko, co warto wiedzieć przed wyjazdem na offroad do Albanii: od wyboru pojazdu, przez obowiązkowy ekwipunek, po konkretne zagrożenia i porady, czego absolutnie unikać. Artykuł dotyczy zarówno wyjazdów na własną rękę, jak i wycieczek z organizatorem.

  • |

    Gjirokastra – miasto srebrnych dachów w Albanii

    Gjirokastra to jedno z tych miejsc w Albanii, które zostaje w głowie długo po powrocie. Kamienne domy wspinające się po zboczach wzgórza, dachy z łupka lśniące jak srebro po deszczu, zamek górujący nad całym miastem i brukowane uliczki, po których nie da się iść prosto – bo w Gjirokastrze nic nie jest poziome. Miasto wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO zachwyca nie tylko architekturą, ale i historią, która jest tu dosłownie wyrzeźbiona w kamieniu. To miejsce narodzin dwóch postaci, które ukształtowały Albanię w XX wieku – pisarza Ismaila Kadare i dyktatora Envera Hodży. Obaj urodzeni w tym samym mieście, po dwóch zupełnie różnych stronach historii. Gjirokastra pełna jest takich kontrastów i właśnie dlatego tak trudno ją zapomnieć.

  • Biuro podróży zmieniło godzinę lotu? Znaj swoje prawa i nie trać dnia wakacji

    Zarezerwowałeś wymarzone wakacje all inclusive, lot zaplanowany na rano, a tu nagle – dwa tygodnie przed wyjazdem dostajasz maila, że samolot wystartuje wieczorem zamiast o świcie. Jeden dzień urlopu przepada. Brzmi znajomo? Niestety, to bardzo częsty scenariusz w polskich biurach podróży. Pierwsza i ostatnia doba wycieczki to tzw. dni transferowe, a godziny lotów czarterowych mogą się zmieniać niemal do ostatniej chwili. Czy biuro podróży ma prawo tak postępować? Czy możesz się od tego odwołać? Czy przysługuje Ci reklamacja albo odszkodowanie? Zanim machniesz ręką i powiesz, że „tak to już jest”, przeczytaj ten artykuł. Sam się w takiej sytuacji znalazłem i postanowiłem dowiedzieć się, co naprawdę mówi prawo. Skonsultowałem to z radcą prawnym – i powiem Ci wprost: masz więcej praw, niż myślisz.

  • ||

    Divjake w Albanii i Park Narodowy Karavasta – flamingi, pelikany i dzika plaża o godzinę od Durrës

    Kiedy pierwszy raz trafiłem do Divjake, oczekiwałem kolejnej albańskiej miejscowości nadmorskiej. Zamiast tego stanąłem na drewnianej kładce nad lagunę i patrzyłem, jak kawałek dalej spokojnie brnęły przez płytką wodę ogromne pelikany kędzierzawe. Flamingi stały dumnie na horyzoncie, a w tle szumiał sosnowy las. W tym wszystkim byłem właściwie sam. Żadnych tłumów, żadnych natarczywych sprzedawców, żadnego hałasu. Park Narodowy Divjaka-Karavasta to miejsce, o którym większość turystów siedzących w Durrës lub Golem nawet nie wie, że istnieje. A leży zaledwie godzinę drogi od najpopularniejszego albańskiego kurortu. Jeśli jesteś w Albanii i szukasz chwili oddechu od plaży – a może po prostu czegoś, czego nie znajdziesz nigdzie indziej w okolicy – to ten artykuł jest właśnie dla Ciebie.

  • ||

    Borsh plaża w Albanii – najdłuższa plaża Riwiera Albańskiej

    Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem Borsh z drogi SH8, zatrzymałem się na poboczu i po prostu stałem chwilę z otwartą buzią. Siedem kilometrów plaży wzdłuż Morza Jońskiego, z turkusową wodą, gajami oliwnymi w tle i prawie nikim dookoła. Albania jest pełna pięknych miejsc, ale Borsh to coś, co wyróżnia się nawet na tle całej Riwiery Albańskiej. Plaża jest najdłuższa w południowej Albanii – i jednocześnie jedna z najmniej zatłoczonych. Zamiast ciasno ustawionych leżaków i głośnej muzyki z barów, znajdziesz tu przestrzeń, ciszę i wodę, w której dosłownie widać dno na kilkanaście metrów w głąb. Borsh to też nie tylko plaża – jest tu średniowieczny zamek z widokiem na morze, lokalny wodospad, produkcja oliwy i klimatyczna wioska, która żyje własnym rytmem od stuleci. Jeśli szukasz alternatywy dla zatłoczonych kurortów i chcesz poczuć Albanię taką, jaka jest naprawdę, to właśnie to miejsce.

  • ||

    Porto Palermo w Albanii – twierdza, baza okrętów podwodnych i piękna zatoka

    Porto Palermo to jedno z tych miejsc w Albanii, które zostaje w głowie długo po powrocie. Na małym półwyspie wysuniętym w turkusową zatokę Morza Jońskiego stoi trójkątna twierdza Ali Paszy – jeden z najlepiej zachowanych fortów na całym albańskim wybrzeżu. Zaraz obok, po drugiej stronie zatoki, kryje się jeden z najbardziej tajemniczych obiektów w tej części Europy: poradziecka baza okrętów podwodnych, wydrążona w skale za czasów komunistycznego dyktatora Envera Hodży. Do tego piaszczysto-kamienista plaża ze szklistą wodą i widok na kliffy i agawy posadzone przez komunistów jako naturalna zapora przeciwdesantowa. Porto Palermo to nie jest typowe miejsce na wakacje. To przystanek, który łączy historię z przyrodą i sprawia, że patrzysz na Albanię zupełnie inaczej. W tym artykule opiszę Ci wszystko, co zobaczyłem, co Cię zaskoczy i co warto tu zaplanować.